Malowanie zacisków hamulców 

W chwili kiedy zamontujemy alufelgi do naszego bolidu zaczynamy dostrzegać brzydotę zacisków i bębnów hamulców - brudne, zardzewiałe i paskudne. Co by z tym zrobić? Może pomalować? Może jaskrawy niebieski? lub wściekły czerwony?? Nikogo chyba nie muszę przekonywać ,żę auto z pomalowanymi zaciskami zyskuje bardzo dużo na atrakcyjności. Ładnie pomalowane zaciski i bębny w kolorze kontrastującym z barwą karoserii przyciągają zazdrosne spojrzenia przechodniów i innych użytkowników naszych dróg.

Aby dobrze pomalować zaciski najpierw udajemy się do sklepu z farbami w sprayu i wybieramy swój ukochany kolor. Starajmy się kupić farbę o podwyższonej odporności termicznej. Jeśli o tym zapomnimy to po pewnym czasie użytkowania kolor zacisków zmieni się na czarny. Farba po prostu się spali. Możemy także kupić specjalistyczną farbę służącą do tego celu np. Folia-tec'a ale jest to już większy wydatek a efekt jest niewiele lepszy.  

Zakupujemy także podkład pod tą farbę. Podkład spowoduje że farbą będzie lepiej się trzymała i nada jej połysku. Ponadto ochroni farbę właściwą przed jej spaleniem.

Po powrocie do naszego garażu zdejmujemy alusy i zabieramy się do pracy.

Najpierw musimy dokładnie oczyścić zaciski i bębny z brudu i rdzy. Najlepiej do tego celu użyć wiertarki z końcówką złożoną z żelaznych nitek służącą do szlifowania i zdrapywania farby. Ostatecznie to tego celu możemy się posłużyć żelazną szczotką. Czyścimy bardzo dokładnie , aż do zdrapania całej rdzy i resztek błota. Czyścimy prawie do połysku. Jeśli zostawimy choćby kawałek rdzy czy błota możemy być pewni że w tym miejscu pojawi się odprysk farby.  Obywatele o wysokich zdolnościach demontujących mogą pokusić się o zdjęciu elementów hamulców w celu malowania ich bez ryzyka pomalowania reszty samochodu.   

Teraz należy dokładnie odtłuścić miejsce malowania i , jeśli nie zdemontowaliśmy elementów, osłonić miejsca których nie chcemy malować (np. tarcze hamulców, lakier blach ). Najlepiej to zrobić poprzez oklejenie blach gazetą i taśmą klejącą. Aby nie pomalować piasty stosuje arkusze okleiny. Obklejam naokoło piastę dokładnie dopasowując okleinę do jej kształtu. Po pomalowaniu i odczekaniu aż farba wyschnie mamy pewność że nasz samochód nie zmienił koloru. 

Aby efekt był zadawalający warto poświęcić dużo czasu na przygotowania. Nie śpieszmy się bo na następny rok będzie nas czekać podwójna robota - w końcu zaciski nie będziemy malować tylko raz :)

Wstrząsamy porządnie farbę w spray'u. Unikniemy w ten sposób mgiełki na warstwie lakieru. Jako pierwszą warstwę nakładamy podkład. Kładziemy go bardzo cienko i tylko dwie warstwy. Odstęp między ich nakładaniem powinien wynosić około 20 minut.  Po nałożeniu obu warstw podkładu zostawiamy go przynajmniej na 1 godzinę aby porządnie wysechł. 

Teraz nakładamy 3-4 CIENKIE warstwy farby. przerwa między malowaniami powinna wynosić ok. 20 min. Nie zapomnijmy  o dokładnym wstrząśnięciu farby przed jak i podczas malowania. Nie dopuszczajmy do powstawania zacieków na elementach malowanych.

Po pomalowaniu musimy się wstrzymać przez kilkanaście godzin i pozwolić farbie PORZĄDNIE wyschnąć (niezbyt ładnie wyglądają zaschłe bąble powstałe z gotującego się lakieru :(  

Efekt końcowy jest bardzo zadawalający i wart wysiłku włożonego w malowanie. Jedyne co pozostaje to pogratulowanie. Właśnie twój bolid stał się jeszcze bardziej doskonały!


< odwiedź przyjaciół >  

 

Motoring Banner ExchangeMotoring Banner Exchange
Motoring Banner Exchange