
Jednym z efektywniejszych sposobów na zindywidualizowanie wyglądu auta jest zmiana koloru świateł. W przypadku samochodów firm VW, BMW czy Audi nie ma z tym problemów, ponieważ firma Hella i kilka innych posiada w ofercie całą gammę świateł i migaczy do prawie wszystkich modeli w wielu atrakcyjnych kolorach. W przypadku gdy chcielibyśmy mieć odróżniające się od seryjnych aut światła a nigdzie nie możemy takich kupić czy też gdy decydują wzglądy finansowe pozostaje tylko malowanie świateł.
Na rynku dostępne są farby w aerozolu przeznaczone do tego celu. W ofercie znajdziemy wyroby takich firm jak Folia-tec ,
Motip oraz inne. Dobrym rozwiązaniem jest Motip . Za bardzo przystępną cenę otrzymujemy wyrób wysokiej jakości i dobrych parametrach przepuszczalności światła.
Generalną zasadą przy ściemnieniu czy zmienianiu koloru świateł jest nie przesadzanie z ilością warstw. Powyżej dwóch warstw ,w przypadku ściemniania , światło zostaje bardzo
przytłumione i w efekcie nie widać np. światła wstecznego czy hamulców. Gliny raczej tego nie lubią :) może skończyć się na zatrzymaniu dowodu. Podobnie z kolorową farbą. Za dużo warstw i światło wsteczne zaczyna świecić np. jak hamulec (na czerwono) a migacz np. na niebiesko.
Malowanie świateł zaczynamy od demontażu lamp, inaczej nie pomalujemy dokładnie. Myjemy i dokładnie odtłuszczamy malowaną powierzchnie. Jeśli mamy wątpliwość czy światło (np. wsteczne) nie zacznie świecić na malowany kolor lepiej
jest go nie malować. W tym celu w miejsce wstecznego przykleić kawałek folii samoprzylepnej czy okleiny (dokładnie przycięta nie wpłynie na efekt końcowy), którą po nałożeniu wszystkich warstw oderwiemy.
Do malowania najlepiej wykorzystać możliwie jak najmniej zakurzone i zapylone pomieszczenie. Można także pod element malowany podłożyć mokry ręcznik żeby uniknąć przyklejania się różnych "brudów".
Dokładnie wstrząśniętą farbą malujemy światło cienką warstwą. Czynność tą powtarzamy po około 20 minutach, nie zapominając o wstrząsaniu
sprayem (inaczej może pojawić się "wątpliwej urody" mgiełka).
Dwie warstwy powinny wystarczyć. Jeśli jednak zdecydujemy się malowanie kloszy "na czarno" (czego nie polecam) najlepiej także wymienić żarówki na mocniejsze.
Pomalowany klosz odkładamy na noc aby porządnie wysechł. Zanim go zainstalujemy upewnijmy się że farba jest sucha a jej powierzchnia twarda.

Udanych Kolorowych kloszy świateł!
< odwiedź przyjaciół: >